


| GROBOWY ZMYSŁ |
|
Trzeba uważać na burze. Inaczej grozi nam, jak bohaterce powieści Harris, porażenie piorunem. Ten wypadek przyniósł dość brzemienne skutki. Nastoletnia Harper posiadła niezwykły, wręcz metafizyczny dar: oto potrafi wyczuwać pogrzebane ciała, a nawet określić przyczynę śmierci.
Sama Harper tak opowiada o swym niezwykłym talencie: Trudno opisać uczucie – a właśnie o to wszyscy pytają – jak to jest wyczuwać zmarłego. To tak jakby w głowie bzyczała pszczoła, albo trzeszczał licznik Geigera – nieustanny, nieregularny dźwięk, przybierający na sile w miarę, jak zbliżam się do ciała. Trochę przypomina prąd; drgania te przenikają całe moje ciało. Ten niesamowity „grobowy” zmysł pozwala jej w przypadku, gdy popełniono morderstwo, określić, kto był zabójcą. Rzecz dzieje się w USA, ojczyźnie nowoczesnego kapitalizmu, nic więc dziwnego, że dziewczyna postanawia wykorzystać swój niezwykły dar. Podróżuje po kraju wraz z przyrodnim bratem, Tolivierem, z zawodu menadżerem. Przedsiębiorcza para za niewygórowaną opłatą oferuje swoje usługi, polegające na odnalezieniu ciał zaginionych ludzi i określeniu przyczyn ich zgonu. I nie mogą się opędzić od zleceń. Martwi są wszędzie, leżą pod drzewami w lesie, zakopani na opuszczonych posesjach lub w zadbanych przydomowych ogródkach, utopieni w rzece, jeziorze, zalani cementem w fundamentach. Gdzieś tam, pośród milionów rozkładających się ciał, jest też siostra Harper. Rodzeństwo pragnie wyjaśnić zagadkę jej śmierci. Charlaine Harris to sprawna pisarka, celująca w powieściach lekkich, łatwych i przyjemnych. Można ją bez problemu polecić do czytania w deszczowe popołudnie. Byle z dala od okna, zwłaszcza gdyby grzmiało. |